Strona główna

środa, 11 września 2013

Mariaż metapoziomu z fabułą w RPG #KB47

Streszczenie

Pomysł na to, jak pożenić metapoziom a konkretnie tabelki zdarzeń losowych ze światem przedstawionym w grze. Skierowany jest przede wszystkim do miłośników tabelek w grach fabularnych, ale niewykluczone że pozostałych też do czegoś zainspiruje. Wpis powstał z okazji 47. edycji Karnawału Blogowego prowadzonej przez Trikiego.

Ogólna idea

Bierzemy praktycznie dowolny świat gry fabularnej, po czym wrzucamy do niego naukę/dziedzinę/dyscyplinę zwaną probabilistyką. Jeśli nam się nudzi, to zakładamy, że jest znana już od dłuższego czasu - wówczas musimy dostosować historię świata i przemyśleć konsekwencje polityczno-społeczne. Druga opcja, instant, jest taka, że probabilistyka to stosunkowo świeża dyscyplina (a w skrajnym przypadku jest tylko wyjątkową zdolnością jakiegoś BG lub BN), więc za wcześnie by mówić o jakichkolwiek doniosłych konsekwencjach dla świata przedstawionego.

Czym zatem jest probabilistyka? Ano probabilista za pomocą wszelkich dostępnych danych, w połączeniu z intuicją/zdolnością przewidywania/cokolwiekiem, potrafi z niezwykłą dokładnością określić prawdopodobieństwo wystąpienia dowolnych zdarzeń: od najbardziej trywialnych, jak przewidywanie pogody, poprzez trudniejsze, np. określenie szansy różnych niebezpieczeństw, jakie można spotkać podczas podróży, aż po szacunki, jak może wyglądać nowy, niezbadany do tej pory ląd. Trzeba tylko jasno określić problem, a probabilista jest w stanie oszacować niemal wszystko (z X% marginesem na ostatnią pozycję w tabelce: wg uznania MG, gdzie X zależy od dostępności danych/kompetencji probabilisty).

Stworzenie tabeli zdarzeń może probabiliście zająć w zależności od skomplikowania zagadnienia oraz kompetencji maksymalnie dobę. Przy czym nie wlicza się tutaj czasu ewentualnego gromadzenia danych, który może być dowolnie długi (a czym większy procent ze zbioru wszystkich potrzebnych danych zbierze probabilista, tym X będzie mniejszy). Inna sprawa, że zazwyczaj probsi robią to cały czas, chłonąc wszelkie dostępne informacje, a poproszeni o przygotowanie szacunków, po prostu opierają się na tym, co mają w głowie/notatkach. I teraz clue:
Praca probabilistów ma bezpośrednie przełożenie na tabelki (zarówno w kwestii zawartości, jak i reguł ich używania - np. rzut raz dziennie/raz na heks/zawsze wtedy gdy...), których używa MG a rzut na daną tabelkę jest zawsze jawny.

Wariacje

Do stworzenia tabeli zdarzeń może być potrzebny cały zespół probsów. Probsi mogą mieć specjalizacje (np. w zależności od danego terytorium, albo zagadnienia). Tabela stworzona przez probsów może być tworzona de facto przez MG (sama jawność tabelki jest już dużym ułatwieniem dla BG w planowaniu podróży, czy innych poczynań) ale może być też tak, że gracz grający probsem ma na nią mniejszy lub większy wpływ - w zależności od wzajemnych ustaleń i dodatkowych zasad to regulujących. Jeśli probsem jest BG, to on powinien wykonywać rzuty dla tabelek będących rezultatem jego pracy. Narzucające się, naturalne środowiska do wykorzystania probabilistyki: wszelkiego typu piaskownice, staroszkolne wędrówki, przygody typu wyprawa w nieznane. Probsi mogą też tworzyć tabelkę możliwych decyzji podjętych przez określonego BNa lub organizację (w takich przypadkach lepiej, żeby rzut był niejawny, chyba że dotyczy zdarzeń od razu widocznych dla postaci).

Podsumowanie

W ten oto prosty sposób elegancko łączymy dwa poziomy: meta- i wewnątrzgrowy, maskujemy sztuczność  tabelek i zyskujemy większą immersję.

Co myślisz? Widziałeś gdzieś coś takiego?